Aktualności

Pozew przeciwko bankowi – kredyt we frankach

3 czerwiec 2020
Pozew przeciwko bankowi – kredyt we frankach

Od marca tego roku wpływ nowych powództw i rozpoznanie tych już wcześniej wniesionych spowolniła pandemia COVID 19. Dodatkowo w grudniu 2019 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skierował do TSUE pytania m.in. o znaczenie aneksu do umowy kredytowej, który unieważnia niedozwolone postanowienia umowy o kredyt, a także o to czy obowiązkiem sądu jest informowanie kredytobiorcy chcącego unieważnienia umowy o możliwości bycia pozwanym przez bank za korzystanie z jego kapitału. Powyższe z kolei może skutkować zawieszaniem przez sądy postępowań z powództw kredytobiorców aż do czasu wydania orzeczenia przez TSUE.

Takie działanie oczywiście znacznie wydłużyłoby oczekiwanie na prawomocne zakończenie postępowania. Po za tym specjaliści zajmujący się sprawami frankowiczów podnoszą, że orzecznictwo jest już na tyle bogate, że zagadnienia, o które został zapytany TSUE były już uprzednio poruszane.

Czy warto więc teraz składać pozew o unieważnienie umowy z bankiem?

Pierwszym powodem, dla którego należy uczynić to jak najszybciej jest kwestia przedawnienia.

Wprawdzie początkowo projekt Ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych z dnia 2 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 374) w art. 15zzr zakładał, że zawieszenie będzie dotyczyć terminów przewidzianych przepisami prawa cywilnego, od zachowania których jest uzależnione udzielenie ochrony prawnej przed sądem. W ostatecznej wersji ustawy przyjęto jednak, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu bieg terminów przewidzianych… przepisami prawa administracyjnego. Zrezygnowano więc z rozszerzenia tego przepisu na terminy prawa cywilnego. W konsekwencji, mimo trwania pandemii COVID 19 roszczenie o zapłatę może się przedawnić.

Roszczenia kredytobiorców z każdej poszczególnej raty przedawniają się po 10 latach, które liczy się wstecz od dnia wniesienia pozwu. Czyli jeśli złożymy pozew przykładowo w lipcu 2020, a w lipcu 2008 roku podpisana została umowa z bankiem, to już 2 lata spłacanych rat nam się przedawni.

Co istotne, opłata sądowa w sprawach konsumentów przeciwko bankowi wynosi maksymalnie 1.000 zł (art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych tj. z dnia 16 kwietnia 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 755)).

W przypadku pozwu o unieważnienie umowy wartość przedmiotu sporu będzie równa kwocie, którą bank ma zasądzić na rzecz powoda (będą to wszystkie opłaty dokonane przez kredytobiorcę na rzecz banku).

Na jakie postanowienia umowne warto zwrócić uwagę? Jeśli w Twojej umowie widnieją zapisy typu: „stosuje się kurs kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo odsetkowej”, bądź „Kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w CHF z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku” to oznacza, że należy poważnie rozważyć podjęcie starań o stwierdzenie nieważności umowy.

Czy można najpierw spłacić kredyt, a potem pozwać bank?

Owszem. Kluczowy tu będzie art. 411 k.c. zgodnie, z którym nie można żądać zwrotu świadczenia:

  1. jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej;
  2. jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego;
  3. jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu;
  4. jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna.

Konieczne jest zatem w pierwszej kolejności wykazanie spełnienia przesłanek uprawniających do żądania zwrotu świadczenia. W pierwszej kolejności warto utrzymywać stanowisko, że kredytobiorca nie wiedział, że nie był zobowiązany do spełnienia świadczenia, wskazując, że nawet jeśli by przyjąć, że wiedział o tym, to czynił to w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.

W orzecznictwie dominuje pogląd zgodnie z którym mimo, że typowy kredytobiorca mógł wiedzieć bądź wiedział, że świadczenie na rzecz banku nie jest należne, to przyjmuje się, że spłacał kredyt w celu uniknięcia przymusu, w postaci egzekucji zaległości w spłacie rat kredytu. Kredytobiorca  w pozwie powinien podnieść również argumentację, że zwrot świadczenia jest należny również z powodu spełnienie świadczenia w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.

Po stwierdzeniu nieważności strony umowy powinny zwrócić sobie wzajemnie to co otrzymały. Kredytobiorca zwraca zatem kwotę wskazaną w umowie na jaką zaciągnął kredyt, a bank zwraca to co kredytobiorca wpłacił na jego rzecz. W takim przypadku przeważnie praktykuje się potrącenie wzajemnych roszczeń.

Zanim jednak kredytobiorca wniesie pozew do sądu, sugeruje się aby najpierw złożył do banku reklamację z wnioskiem o zwrot nadpłaconych kwot w wyniku nieprawidłowego naliczania wysokości rat wraz z wezwaniem do zapłaty. Oczywiście taka reklamacja zostanie prawdopodobnie odrzucona przez bank, jednak zarówno sama reklamacja, jak i dalsza korespondencja z bankiem będą stanowiły dobrą podstawę do wszczęcia postępowania sądowego.

Autor: Judyta Garwacka – Polisiak, Adwokat w Raczyński Skalski & Partners Radcowie Prawni Adwokaci Sp.p. www.rsplegal.pl

Powiązane

Pozew przeciwko bankowi – kredyt we frankach
3 czerwiec 2020

Od marca tego roku wpływ nowych powództw i rozpoznanie tych już wcześniej wniesionych spowolniła pandemia…

Chcesz otrzymywać aktualności na bieżąco?
Zapisz się do Newslettera